Wielkie rzeczy

Wiem, że nie ma sensu planować życia, zwłaszcza tego zawodowego. Uprawiając wolny zawód podpisujemy krwią cyrograf, którego pierwszy podpunkt brzmi: „…i nigdy nie będziesz wiedział, co czeka cię za miesiąc”. I ten brak pewności jest jedyną rzeczą, której możemy być pewni.

Po kilku latach pracy jako freelanser jestem już mniej więcej w stanie określić dynamikę runku w poszczególnych miesiącach, kwartałach. Największy wpływ ma na to oczywiście kalendarz premier nowych kolekcji. Wtedy produkuje się najwięcej kampanii, lookbooków i pokazów. Okres wakacji (i wszelkich długich weekendów) z kolei to niemal martwy czas.

Zdarzają się jednak złote strzały, które przyrównując do TYCH złotych strzałów, najpierw sprawiają, że szaleję z ekscytacji na myśl o tym co się wydarzy, a potem miesiącami umieram na nadmiar pracy i brak snu, z obrzydliwym posmakiem kofeiny w ustach. I oto zdarzył się! Tym razem spadł na mnie w pierwszej połowie maja A.D. Dostaję telefon (wczoraj), że jedna z najbardziej ekskluzywnych przestrzeni w tym kraju udostępni nam swoje przestrzenie (V piętro) na działalność projektu Moda bez Ograniczeń. Dlaczego w ogóle o tym piszę?

Dlatego, że poświęciłam temu projektowi trzy lata. Realizowałam go dla krakowskiej fundacji Hipoterapia, której zawdzięczam ogrom zaufania i wiary w moje pomysły. Sam etap koncepcyjny trwał kilka miesięcy. Wdrożenie tych koncepcji później odbiło się na moim zdrowiu psychicznym i fizycznym, ale nigdy wcześniej nie zrobiłam w swoim życiu tyle rzeczy niemożliwych. Choćby z tego powodu jest to dla mnie ważny projekt.

Jakie były początki? Zaczęłam od realizacji najbardziej bezczelnego pomysłu. Tak, dobrze widzicie. To Anja Rubik.

 

Drugim, mega ważnym powodem, dla którego piszę o tym projekcie, i dla którego chcę go wciąż realizować jest to, że uczy człowieczeństwa jak nic innego. Pomoc osobom niepełnosprawnym chyba dla wszystkich kojarzy się z pieniędzmi – kasa na rehabilitację, kasa na nowe protezy, wózki, etc. Pewnie że tak jest, ale w tym wszystkim (prawie) nikt nie zastanawia się co się dzieje w głowach tych osób. My zajęliśmy się właśnie tym – budowaniem poczucia własnej wartości u osób z różnymi niepełnosprawnościami. U dziewczyn i chłopców, u kobiet i mężczyzn. Nie pisaliśmy latami planów rehabilitacyjnych, nie przygotowywaliśmy skomplikowanych technik kołczingowych. Zaczęliśmy od podstaw, od najprostszej rzeczy, jaka funkcjonuje w kosmosie – od wyglądu. Każda kobieta wie, że odpowiednia kiecka może sprawić, że dzień będzie cudny lub zepsuć go dokumentnie.

Nie wyobrażałam sobie, jak bardzo uszycie sukienki z osobiście wybranego materiału, czy uczestnictwo w warsztatach z nauki makijażu może zmienić nastawienie do siebie i do otoczenia. To, na co uczestnicy zwracali też dużą uwagę, to fakt, że spotykają się z rówieśnikami, którzy traktują ich normalnie. Umówmy się, jako społeczeństwo dajemy dupy. Akceptacji do odmienności u nas za grosz, a jeżeli już, to podszyta poprawnością polityczną albo strachem (tak, generalizuję). Uczestników poprzedniej edycji warsztatów było ponad 100. Znam historię każdej z tych osób na pamięć, pamiętam imię, rodzaj niepełnosprawności i efekty udziału w warsztatach. Nie dlatego, że tak trzeba. Dlatego, że inaczej się nie da.

A więc w 2016 roku odbędzie się kolejna, trzecia edycja projektu Moda bez Ograniczeń. Będzie jeszcze większa, jeszcze lepsza niż poprzednie. Obejmie dwa miasta – Kraków i Warszawę. Nie będę spać i pić kaw z koleżankami. Ale zrealizuję kolejne niemożliwe do zrealizowania rzeczy, poznam kolejne wspaniałe osoby, które wniosą ten rodzaj energii, którego doświadczenie zarezerwowane jest tylko dla wybranych. Dla tych, którzy oddają część siebie, swojego czasu i uwagi, żeby poświęcić to dla innych. Jeżeli macie ochotę dowiedzieć się więcej, zapraszam na oficjalną stronę projektu (niebawem aktualizacje), wujek Google też pewnie co-nie-co będzie wiedział na ten temat, albo pytajcie mnie! Lubię gadać o fajnych rzeczach.

Będzie pięknie!

xoxo,

Fashion Victim

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s