Fetysz, niedoceniona inspiracja

Na brzmienie słowa „fetysz”, większość z Was pewnie wyobraża sobie kajdanki i pejcze (łobuzy). Ale fetysz to bardzo szerokie pojęcie. Czy inspirowanie się na co dzień elementami, które bezpośrednio kojarzą się z sexem jest smaczne? Jest na miejscu?

Może być. Ale bardzo łatwo przegiąć. Przede wszystkim stawiałabym na tak mocne inspiracje w dwóch wypadkach – w momencie, kiedy jesteśmy osobami o mocnym charakterze i nasza osobowość „dźwignie” ten klimat i w przypadku, kiedy na 100% ufamy, że nasz zmysł estetyczny nie zaprowadzi nas prosto do galerii Faszyn from Raszyn.

Charakter mam raczej stanowczy w odbiorze, więc pozwalam sobie czasami zaszaleć. Mam swoje ulubione elementy, które wykorzystuję. Zapraszam na post z cyklu *szafiareczka*.

13334261_1104500666259822_1113618303_o

Skóra

Ten materiał w kolekcjach sieciówek pojawia się regularnie od kilku sezonów pod postacią skóry naturalnej, ekoskóry, latexu (również eko). Już chyba nawet niekoniecznie kojarzy się z fetyszem. Skóra jest jednym z moich ulubionych materiałów. Nie tyle podoba mi się w nim to, jak opina sylwetkę, ale to jak łapie światło, jak dużą przestrzeń przez to potrafi zostawić wyobraźni.

Hola! Warto uważać. Skórzane total looki, lub rzeczy na maxa obcisłe potrafią zrobić dużą krzywdę i sylwetce noszącego i oczom oglądających. Pod tym materiałem widać wszystko, każdą niepotrzebną fałdkę, cellulit czy inne niedoskonałości.

Chockery

Hell yeah! Pod każdą postacią – skóry, aksamitki, z metalowymi elementami lub bez. Charakter tej biżuterii warto dopasować do typu urody. Ja najchętniej kupowałabym takie gadżety w sexshopach. Strasznie się cieszę, że są znów modne. Wielu kojarzą się z latami 80tymi. Mnie ze Spice Girls i żyłkowymi ala chockerami z gimnazjum.

Wysokie obcasy

Dla wielu szpilki są synonimem seksapilu. Nie mam jednak zamiaru wspominać o nich w tym poście. Pojawią się za to klocki, bo te pasują do mojej sylwetki. Zapytacie, gdzie tutaj fetysz? Odpowiem: w detalach. Kto jest fetyszystą, ten znajdzie (choć akurat nie na tych fotkach 🙂

Poniżej zdjęcia z moich niedawnych stylizacji na co dzień. W pierwszej zobaczycie moje absolutnie ulubione spodnie z wysokim stanem marki Artmania Fashion. Lubię to nieoczywiste połączenie materiału i kroju.

Drugi set oparty na pięknym skórzanym topie z ostatniej kolekcji Anny Nowak – Curyło. Długo szukałam fasonu z bardzo delikatnymi ramiączkami, jednocześnie wykonanego z takiego materiału, który umożliwi noszenie topu bez zakładania stanika. Uważam, że nie ma nic gorszego, niż wystające ramiączka stanika, które jeszcze nie daj bóg są grubsze od ramiączek bluzki.

Zdjęcie robiliśmy w jeszcze nie wykończonych wnętrzach Studia Womanhood, w którym będzie można umówić się także ze mną już całkiem niedługo. Co do zdjęć, sądzę że znalazłam identity zdjęć, które będą pojawiały się na blogu. Właściwie to znalazł je Szymon Boczek, któremu po stokroć muszę podziękować za efekt. Musicie wiedzieć, że przed obiektywem zamieniam się w niezwykłe drewno.

13334822_1104468719596350_275670090_o(1)IMG_742413334479_1104471169596105_179089906_o13334616_1104499122926643_849333709_o13334298_1104475872928968_1701490728_o13313840_1104500669593155_1607937895_o

xoxo,

Fashion Victim

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Fetysz, niedoceniona inspiracja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s