Fashion Victim – co mnie kręci w modzie

Można lubić ciuchy. Można lubić zakupy i ładnie ubranych ludzi. Można kochać design i zachwycać się konstrukcją. Można, jak Amelia – czerpać przyjemność z dotykania materiałów. Można się nimi nacierać i zasypiać owiniętym w welur – tak jak ja. Tak właśnie kocham modę.

To brzmi jak wyznanie na co czwartkowej grupie wsparcia dla zboczeńców. Trudno. Głośno mówię, że modę kocham miłością być może perwersyjną. UWIELBIAM dotykać materiałów, wąchać (skórę), oglądam uważnie szwy i wykończenie. Design to nie tylko zszyte ze sobą kawałki tkanin. To uwaga i zaangażowanie, jakie projektant wkłada w stworzenie tej jednej rzeczy. Moim obowiązkiem jest to docenić.

Oglądaliście film The Dressmaker z Kate Winslet? Tak chcę się zestarzeć. Będę zakładać długie, aksamitne rękawiczki, tylko po to, żeby zapalić w nich papierosa. Fashion Victim jak cholera.

Dzisiaj post z serii: szafiareczka. A propos przydługiego wstępu o materiałach – oglądając poniższe zdjęcia zachęcam Was do zwrócenia uwagi na to, jak pięknie materiał potrafi płynąć, tworzyć linie, w zależności od tego czy jest statyczny, czy w ruchu, spięty, czy puszczony. Tutaj mam kamizelę/narzutę/sukienkę od Ani Gawor – materiał ciężki, lejący, elastyczny. Design piękny. Zresztą, Ania ma talent do konstrukcji.

Gdzie najlepiej złapać wiatr, żeby zobaczyć, jak pięknie materiał potrafi pracować? Na Giewoncie. Choć tym razem mieliśmy do dyspozycji tylko dach (Jaga, love). Jak było? Wiało zawsze w drugą stronę, niż się ustawiłam. Po kilku strzałach zaczęło lać, więc razem z ekipą pełniliśmy rolę ruchomych piorunochronów. Ale cudownie jest spojrzeć w dal.

Tym razem zdjęcia dwóch autorów, dwie narracje. Szymon – edytorial, Radosny – klimat reportażu.

Zdjęcia: Szymon Boczek

DSC_4951-EditDSC_5032-EditDSC_5023-Edit

A tu mały, powiewający smaczek – kinematografia. W odróżnieniu od gifu, ruszona jest tylko część obrazu.

Bez-nazwy-7aaaa

Zdjęcia: Radek Radosny Dyjak

324

 

Sami powiedzcie, czy ten post razem ze zdjęciami jest nieco romantyczny? Ktoś chyba piłuje moją czarną, rogatą duszę. Dzisiaj byłam w odwiedzinach w super showroomie. Szukając rzeczy na sesję, dla siebie wybrałam totallook w pastelach (!), w klimacie boho (!!). Może stworzę posta złożonego ze stylizacji, które przedstawiają moje inne wcielenia? Co Wy na to?

xoxo,

Fashion Victim

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s