Hogward, szkoła magii

Na początku byłam przerażona. Potem poczułam się jak ksiądz, na którego spłynęła łaska objawienia. Teraz, pytana o to czego uczę, mam ochotę odpowiedzieć: Eliksirów w Hogwardzie. Zresztą, reakcja na odpowiedź „uczę stylizacji” jest bardzo podobna. Jak wygląda moja szkoła magii?

Ostatnio w moim życiu sporo nowych ról, sytuacji do których muszę – chcę się aklimatyzować. Jedną z nich jest prowadzenie wykładów w krakowskiej szkole wizażu i stylizacji Artystyczna Alternatywa.

Dlaczego czuję się jak ksiądz? Poczułam misję. Do tej pory miałam bardzo sporadyczne przygody z prowadzeniem prelekcji, wykładów, pogadanek, zwał jak zwał. Za każdym razem ostatnie pół godziny przed wystąpieniem było przeznaczone na picie zimnej wody bez gazu i głęboki oddech. Podobnie było za pierwszym razem, kiedy odpaliłam swoją prezentację w szkole. Wodę zastąpiła kawa. Zajęcia przebiegły bardzo poprawnie, ale nie mogę powiedzieć, żebyśmy razem z uczniami poczuli do siebie mega chemię. Czegoś zabrakło.

Na drugich zajęciach wciąż czułam stres, ale tylko przez pierwsze trzy minuty. Odpaliłam pierwszy slajd i nagle poczułam! Objawienie, olśnienie, natchnienie. W jednym momencie poczułam o co chodzi w uczeniu innych. To były najprzyjemniejsze zajęcia jakie poprowadziłam. Zaraz po tym jak zrozumiałam clue, przyszło kolejne uczucie, którego w życiu w tym miejscu bym się nie spodziewała – odpowiedzialność. Moim zadaniem jest nauczenie stylizacji (tak, serio – tego można, a czasami nawet trzeba uczyć). Ale głęboko pod skórą wiem, że mam jeszcze jedną misję. Każdy wykład z nową grupą zaczynam od wytłumaczenia, że jako styliści (czy też przyszli styliści) powinniśmy jak nikt inny rozumieć, że ludzie mają prawo wyglądać i ubierać się po swojemu. Jestem daleka od oceniania wg własnego gustu. Chyba że ofiarą sabotażu pada sylwetka. Wtedy merytoryczna ocena proporcji jest ok, ale nigdy nie zaakceptuję wygłaszania ex catedra swoich osądów typu: wygląda jak idiotka, albo: boże, w życiu bym się tak nie ubrała.

Stylista to przynajmniej w moich oczach artysta, który sprzedaje swoją wrażliwość. Jak ta wrażliwość (estetyczna) ma się rozwijać, skoro horyzont zawężony jest do absolutnego minimum? Do super sesji często inspirują rzeczy nieoczywiste. To może być piękne połączenie kolorów, na zgoła paskudnej kiecce noszonej przez dziewczę o nienachalnej urodzie. Czy będziesz w stanie zauważyć te kolory, skupiając się na tym, jak kiecka opina niezgrabny tyłek? Kiedyś już to mówiłam, ale chętnie powtórzę: otwarte oczy, otwarta głowa. I niech to do cholery zabrzmi patetycznie, ale kiedy już w swojej głowie pozbędziesz się ograniczających cię osądów poczujesz wolność i najlepsze na świecie poczucie, że jesteś w stanie w swojej wyobraźni absolutnie wszystko. To trudne, trzeba długiej pracy nad sobą ale wolność w wyrazie jest dla twórcy najpiękniejszym uczuciem.

Kreatywność jest chyba jedną z najwspanialszych cech, jakie może posiadać człowiek. Regularne spotkania z osobami, które posiadają ten dar i chcą go rozwijać jest także dla mnie świetną okazją do rozwoju, poznania innego (młodszego :p) spojrzenia na modę, innego sposobu interpretacji. I świetnie, że mogę naprowadzać, poddawać inne rozwiązania, być dla nich supportem. Budowanie atmosfery, która sprzyja wyrażaniu siebie stała się moim nowym hobby. Chyba po części dlatego, że brakuje mi tego w życiu codziennym. Jestem absolutnie zauroczona pracą z przyszłymi stylistami. I to zupełnie inny rodzaj zajęć, niż ten w zwykłych szkołach, kiedy walczysz z każdą parą cielęcych oczu o sekundę uwagi. Sądzę że gdybym miała uczyć (pfff, chyba plastyki) w zwykłej szkole, niechybnie sama rzuciłabym się ze schodów na pierwszej długiej przerwie.

Tymczasem w przerwie uczennice chowają mi wystające metki, a po zajęciach słyszę: Dziś wygląda pani pięknie. Ostatnio było bardziej drapieżnie i nie do końca nam się podobało. Ale dzisiaj super.

#FashionVictimForLife!

xoxo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s